 Alkoholik po odtruciu w drugim tygodniu trzeźwości ma poczucie winy z powodu swoich zachowań, przestaje nagminnie kłamać, zaczyna konfrontować się ze swoim problemem, słucha informacji zwrotnych. Narkoman w trzecim tygodniu osiąga ten stopień wtajemniczenia i krytycyzmu w stosunku do swoich zachowań. Anorektyczka dopiero w 6 tygodniu intensywnej psychoterapii jest w stanie zobaczyć pewne sprawy na trzeźwo. Konfrontuje się ze swoimi emocjami. Anorektyczka dużo szybciej od narkomana i alkoholika wie co jej jest i co powinna zrobić, no i oczywiście długo nie chce tego zrobić, nie chce się leczyć. Niejednokrotnie mówi, ze chce ale to nie jest prawda. W ogóle zakłamuje rzeczywistość do tego stopnia, iż żeby zbliżyć się do jej prawdziwego obrazu trzeba skonfrontować ja z rodzina i innymi osobami. Dopiero kiedy kurtyna opadnie widać jak na dłoni cała jej zawiłą drogę. Nie wynika to z bezkrytycyzmu . To nie ona jest bezkrytyczna wobec choroby i sytuacji tylko my. Bo to my uważamy, że powinna się leczyć. Ona jest przeciwnego zdania. Wiele godzin pracy potrzeba by ja zmotywować do leczenia. Niejednokrotnie trzeba jej postawić taki warunek, zabierając jednocześnie kontrolę nad jedzeniem tzn. życiem. Po jakimś czasie dopiero sama wie , że bez zewnętrznej kontroli nie ma szans na wyleczenie. O tym trzeba przekonać rodzinę i pacjenta, a nie jest to proste. Ta motywacja jest wypadkową leczenia ( jedzenie i leki ) i terapii indywidualnych, grupowych i rodzinnych.
|